Miasto Takie Sobie – Sewilla, Hiszpania – grudzień 2025
Z wizytą na Naboo… Plaza de España spektakularnie wprowadza nas w świat na granicy rzeczywistości i fikcji. Ogromna, fotogeniczna przestrzeń pochłania na długie chwile. Ostre, bożonarodzeniowe słońce ogrzewa powietrze do tego stopnia, że robi się gorąco, więc schładzamy się w cieniu drzew w Parque de María Luisa. Przez opustoszałe osiedla dochodzimy do tłumnego centrum Sewilli. Jakieś tapasy, jakiś alkohol i giniemy w wąskich uliczkach starego miasta. Zapada wieczór i robi się efektownie kolorowo. Pokaz „światło i dźwięk” na fasadzie Ratusza gromadzi ludzi niczym koncert wielkiej gwiazdy. Otacza nas świąteczna, andaluzyjska atmosfera.
Dobrze, ale czy Sewilla to ciekawe miasto? I tak, i nie. Na pewno jest tu co oglądać. Ciekawe i klimatyczne zakamarki starego miasta ukryte w wąskich uliczkach. Żeby w to wsiąknąć potrzeba czasu. Natomiast te najważniejsze atrakcje są trochę rozczarowujące (oprócz Plaza de España). Alkazar Królewski jest zamknięty w święta. Do katedry, która jest największym kościołem gotyckim na świecie, walą dzikie tłumy. W jej wnętrzu najciekawszy jest grobowiec Krzysztofa Kolumba oraz wielki, bogato zdobiony ołtarz. Poza tym panuje tam chaos architektoniczny i trwa remont. Natomiast słynna dzwonnica Giralda to żart z ludzi, którzy chcą podziwiać widoki. Krata pokryta gęstą siatką sadystycznie pacyfikuje panoramę miasta. I są jeszcze grzyby, czyli Setas de Sevilla. Kolejna największa tym razem drewniana konstrukcja na świecie. Wymyślne kształty z kolorowymi podświetleniami i platformą widokową. Też wyjątkowo zatłoczone.
Atmosfera Sewilli w święta Bożego Narodzenia to raj dla ekstrawertyków, którzy kochają tłumne życie miasta. Centrum wygląda tak, jakby wszyscy jego mieszkańcy wyszli z domów. Spacery oraz spotkania z rodziną i przyjaciółmi w gwarnych restauracjach oraz barach wypełniają im ten czas po brzegi. Charakterystyczne jest też tłumne odwiedzanie szopek bożonarodzeniowych, które są tutaj wyjątkowo pieczołowicie tworzone z charakterystycznymi motywami, których nie ma nigdzie indziej na świecie. Myślę, że spędzenie w Sewilli Bożego Narodzenia będzie niezapomnianym przeżyciem. Czuć tu atmosferę rodzinnych świąt ponad skalę. Natomiast niekoniecznie polecę to miasto dla samego zwiedzania komuś, kto nie interesuje się historią i nie interesuje się miastem dla samego miasta. Jeszcze z plusów muszę wspomnieć o pięknej ceramice, która jest tu wytwarzana. A do minusów trzeba dopisać komunikację miejską. Opiera się ona głównie na autobusach. Skromne linie tramwaju i metra obsługują tylko jedną część miasta, a zakup biletów na przejazdy jest mało przyjazny.

























