Melancholia Ostatnich Dni Lata – Praga, Czechy – wrzesień 2026

Błądzę bez celu ulicami miasta starego jak dusze jego mieszkańców. Historie wielu czasów zaklęte w murach budynków, skwerach i parkach. Zielone wzgórza falują i wpadają do krętej, szerokiej rzeki. Nowoczesność wkradła się do tych przestrzeni niepostrzeżenie, ale przewidywalnie. Praga nigdy nie przestała się rozwijać, a czeski duch zawsze ma coś zaskakującego do odkrycia. Oczywiście tu nigdy nie było idealnie, lecz lekkość tutejszej atmosfery pozwala zmysłom na odpoczynek od skomplikowanych trosk. Bywa tu gęsto i ciężko, więc trzeba czasami uciekać. Na szczęście jest gdzie i czym. W melancholii ostatnich dni lata znajduję przyjemność i staram się ją oddać w zobaczonych obrazach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *